Czeka nas epidemia grypy? Dr Martyka: Nie pozwólmy się zastraszyć
Specjalista chorób wewnętrznych i zakaźnych był gościem w audycji tarnowskiej rozgłośni RDN. Jak podkreślił, "ta psychika może zrobić wiele złego".
Dr Martyka: Media odpowiadają za atmosferę lęku
Lekarz skrytykował niektóre media za wywoływanie atmosfery lęku związanego z grypą i pokrewnymi chorobami. Jednocześnie zaapelował o większą dbałość o odporność organizmu. Dr Martyka zwrócił również uwagę na osoby często chorujące, co może świadczyć o osłabieniu ich układu immunologicznego.
– Tak można przypuszczać, bo trudno sądzić, że akurat one mają pecha i spotykają się z jakimiś ogniskami infekcyjnymi. Myślę, że dużo do życzenia pozostawia funkcjonowanie układu odpornościowego u tych osób – mówił lekarz w rozmowie z tarnowską rozgłośnią RDN.
Specjalista podkreślał, jak ważne jest systematyczne dbanie o zdrowie. W jego opinii kluczową rolę odgrywa odpowiednia dieta, aktywność fizyczna oraz regularne dostarczanie organizmowi witamin.
– Gdybyśmy nie uzupełniali witaminy C, jej zapasy w organizmie będą się kurczyć i po dwóch, trzech tygodniach nie będziemy mieli połowy witaminy C. Ale w momencie, kiedy zaczyna się infekcja albo nawet drobne skaleczenie, jak ukąszenie przez osę, to witamina zużywa się gwałtownie – w takim tempie, że za pół godziny nie mamy jej połowy. Wtedy warto brać np. 1 000 miligramów co godzinę. Chyba że mamy witaminę C o powolnym uwalnianiu, to możemy kilka gramów co kilka godzin. To ma duże znaczenie – tłumaczył dr Martyka.
Niepokojące statystyki ws. chorób zakaźnych
W ostatnim czasie media informują o niepokojących statystykach dotyczących grypy. W styczniu lekarze zdiagnozowali ok. 300 tys. zachorowań na grypę. Tylko w drugiej połowie miesiąca zachorowało ok. 200 tys. osób.
– To jest obciążenie dla szpitali, ale przede wszystkim jest to niebezpieczne dla samych pacjentów. Tak dużo osób choruje, bo niestety się nie szczepimy – mówiła w Polsat News minister zdrowia Izabela Leszczyna. Jak wskazała, ok. 5 proc. Polaków decyduje się na szczepienia przeciwko grypie. – Te dane nie zmieniają się w zasadzie do kilku lat – zaznaczyła.
Grypa to jednak nie jedyny problem. W ubiegłym roku na krztusiec, czyli zakaźną chorobę bakteryjną układu oddechowego, która rozprzestrzenia się drogą powietrzno-kropelkową, zachorowało ponad 32 tys. osób. Z kolei zakażenie RSV wykryto u ponad 41 tys. osób.